Piractwo internetowe - historia i teraźniejszość

Piractwo internetowe

By w pełni zrozumieć piractwo internetowe, czyli nielegalne kopiowanie bądź ściąganie utworów trzeba by cofnąć się w czasie i zrozumieć jak wpływało to na kompozytorów oraz wykonawców muzyki.

Zapewne każdy z nas wie o tym jak w dzisiejszych czasach łatwo ściągnąć nagrania każdego wykonawcy. Zazwyczaj jednak ta możliwość nie jest nam proponowana za jego zgodą. Początku kradzieży praw autorskich w podobny sposób należy poszukiwać już w XVIII wieku.

Wybitny kompozytor oraz wirtuoz, Wolfgang Amadeusz Mozart, był niezależnym twórcom. Mimo wielu sukcesów nie zaoferowano mu stałej posady na żadnym dworze. Jednym ze źródeł przychodu Mozarta było komponowanie prostych utworów i sprzedawanie ręcznie wykonywanych kopii nut do tych dzieł. W bardzo krótkim czasie na rynku można było dostać kopie tych utworów w przystępniejszej cenie, gdyż nie były one ręcznie przepisywane przez kompozytora lecz osoby próbujące wzbogacić się na jego pracy.

Piractwo internetowe - teraźniejszość

Przełom na rynku muzycznym jakim była możliwość rejestrowania dźwięku szybko stał się możliwością kradzieży praw autorskich bez większych konsekwencji. Wraz ze wzrostem dostępu do muzyki proporcjonalnie do niej zwiększały się możliwości okradania artystów. Apele twórców nie przynosiły pożądanych skutków. Problem nie zagrażał jednak tylko twórcom i wykonawcom. Był to poważny problem dla wytwórni muzycznych, producentów i innych podmiotów czerpiących zyski z nagrań.

Przy rosnącym znaczeniu internetu w kwietniu 2000 roku zespól Metallica pozywa stronę Napster oferującą słuchanie muzykę za darmo. Metalowy zespół nie znalazł jednak wielkiego poparcia wśród swoich fanów. Większość chciałaby by muzyka była udostępniona za darmo. Artyści znając znaczenie tej sprawy popierają zespół i podjęte przez niego kroki prawne. Nikogo nie powinno dziwić, że walczą oni o wynagrodzenie za swoją pracę, a jednak budzi to mieszane uczucia. Następcy Napstera do dziś tworzą wielką sieć, w tle której toczy się ciągła walka z wytwórniami. Przepisy są coraz bardziej surowe jednak piractwo cały czas ma się dobrze i przynosi zyski wyjęte z kieszeni twórców, wytwórni nagraniowych, producentów, wykonawców, techników dźwięku...

Czy na piractwie internetowym mogą skorzystać muzycy?

Okazuje się, że tak! Zespół Iron Maiden przy pomocy analityków prześledził w jakich miejscach na świecie ich muzyka jest najczęściej ściągana nielegalnie. Bazując na tych danych zorganizowali oni trasę koncertową w tych miejscach gdzie ich muzyka była najbardziej pożądana. Bilety wyprzedały się w wielu miejscach błyskawicznie, a zespół zwiększył swoje dochody przy pomocy gadżetów sprzedawanych podczas koncertów. Zysk z takich przedsięwzięć nie może jednak być przypisany całkowicie piractwu internetowemu, gdyż grupa ta posiada tysiące fanów na całym świecie. Wielu artystów zaczyna promocję swojej muzyki od udostępnienia swoich utworów za darmo do ściągnięcia.

Takie postępowanie ma zachęcić odbiorce do kupna całego albumu, uczestnictwa w koncertach czy innych akcjach przynoszących dochód zespołowi. Dokładna i inteligentna analiza pomaga zespołom odzyskać część zysków utraconych przez nielegalne ściąganie ich twórczości. Ta nierówna walka trwać będzie tak długo, aż zaczniemy doceniać pracę osób zapewniających nam rozrywkę w naszym życiu.

Komentarze

Ciekawski
Jak w Polsce by istniały serwisy typu Netflix, na których w ramach miesięcznego abonamentu możnaby bez limitu oglądać filmy to ja bym z chęcią zapłacił. Niestety nie ma jak na razie u nas takich szans.


GlobalizacjaGdy słyszymy termin "globalizacja", zwykle mamy dość sprzeczne odczucia. Nie bez powodu, gdyż pr


Przestępstwa w internecieRozpowszechnienie Internetu, z którym mamy do czynienia współcześnie, jest oczywiście bar


BitcoinW ostatnim czasie bitcoin staje się coraz bardziej popularny. Z tą nazwą spotykamy się bardzo często. Zat


Jak wspomóc naukę języka?We współczesnym systemie nauczania największy nacisk kładzie się na znajomość słown