Fake news w polskich mediach, czym jest i skąd się wziął?

Fake newsFake news jest to częściowo lub całkowicie nieprawdziwa informacja, mająca na celu dezinformację czytelnika w celu uzyskania korzyści finansowych, czy też manipulacji opinią publiczną. W ostatnich latach w Polsce wzrosła skala tego zjawiska. Z czego wynika coraz większa popularność fake newsów w polskich mediach i czy jako odbiorcy treści możemy im w jakiś sposób przeciwdziałać?

Czym jest fake news i gdzie możemy się z nim spotkać?

W czasach tabloidyzacji mediów informacja stała się produktem medialnym, który ma za zadanie w jak najkrótszym czasie, wygenerować możliwie największe zyski. Największą klikalnością i zainteresowaniem wśród czytelników, cieszą się tytuły bazujące na emocjach, stąd coraz większa liczba artykułów, które przyciągają uwagę odbiorcy sensacyjnymi nagłówkami i treściami, często mijając się przy tym z prawdą. Dotyczą to szczególnie treści z takich dziedzin jak lifestyle, show-biznes czy polityka.

W Polsce coraz częściej mówi się o zjawisku bańki informacyjnej. Autorem tego pojęcia jest Elie Pariser - amerykański przedsiębiorca i aktywista. Bańka informacyjna wyjaśnia, w jaki sposób algorytmy Google, czy Facebooka, wyszukują treści odpowiadające gustom ich odbiorcy. W przypadku, gdy czytelnik nie weryfikuje przeczytanych informacji w innych źródłach, to nie posiada on pełnego obrazu rzeczywistości i może podejmować decyzje np. wyborcze, na podstawie tego, co przeczytał w mediach społecznościowych, co daje duże pole manewru do manipulacji opinią publiczną.

Niestety za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji coraz częściej odpowiadają również sami czytelnicy, którzy udostępniają treści wątpliwej jakości w mediach społecznościowych, nie weryfikując wcześniej ich prawdziwości i umożliwiając ich dotarcie do większej liczby osób. Rynek medialny również staje się mniej restrykcyjny w kwestii jakości dostarczanych do opinii publiczności informacji niż jeszcze kilkanaście lat temu. Wynika to z faktu, że agencje informacyjne oraz serwisy prasowe, ze względu na dużą konkurencyjność na rynku oraz brak czasu, coraz rzadziej decydują się na analizę dostarczanych przez dziennikarzy materiałów przed ich publikacją.

Fake news

Jednym z pierwszych i najsłynniejszym przykładów fake newsa w Polsce, który zapoczątkował szeroką dyskusję na jego temat, jest przypadek popularnej autorki kryminałów w Polsce - Joanny Bator. Pisarka podczas jednego ze spotkań autorskich dowiedziała się o błędnych informacjach podanych w Wikipedii na temat jej wieku oraz tytułów jej autorstwa. Kwestia wieku okazała się bardziej skomplikowana niż mogła spodziewać się pisarka. Jako że fałszywa data była rozpowszechniona wiele razy, Wikipedia uznała prośbę autorki o zmianę daty za bezzasadną i dopiero felieton na ten temat w Gazecie Wyborczej sprawił, że ostatecznie dokonano korekty.

Jak nie dać się oszukać i być świadomym konsumentem dostępnych w polskich mediach treści?

Z badań z 2018 i 2019 roku dla stowarzyszenia Demagog wynika, że Polacy czerpią informacje przede wszystkim z telewizji. Dodatkowo blisko 60% ankietowanych uważa, że to ona odpowiada za rozpowszechnianie fake newsów. Niestety blisko połowa Polaków twierdzi, że nigdy nie spotkała się z pojęciem, jakim jest fake news, co uniemożliwia im skuteczną weryfikację treści, których są odbiorcami. Aby nie powielać fałszywych informacji, warto żebyśmy daną treść sprawdzili w kilku różnych źródłach, a w przypadku dodatkowych wątpliwości, poprosili o pomoc w jej weryfikacji stowarzyszenia, które zajmują się tym na co dzień np.: Demagog czy Fakehunter.

Dlaczego od najmłodszych lat powinniśmy uczyć dzieci i młodzież samodzielnego myślenia i weryfikowania przeczytanych treści?

Z badań dla stowarzyszenia Demagog wynika, że blisko 60% nastolatków zgadza się ze stwierdzeniem, że zjawisko fake newsów w Polsce stanowi coraz większy problem. Jednocześnie, codzienne informacje znajdują oni w mediach społecznościowych, a do tych najpopularniejszych należą Facebook, Instagram oraz Snapchat. Aż co piąty ankietowany, nie weryfikuje źródła czytanej informacji, co nie tylko wpływa na szerzenie się nieprawdy, ale w skrajnych przypadkach może prowadzić do eskalacji hejtu czy trollingu. Aby umożliwić dzieciom i młodzieży rozsądne korzystanie z sieci oraz ułatwić im weryfikację treści dostępnych w Internecie, warto zachęcać je do korzystania z bezpłatnych platform edukacyjnych, a także na bieżąco rozmawiać o tym, jakie informacje w sieci znajdują i nauczyć je ich kwestionowania.

Komentarze